Blog > Komentarze do wpisu
Piszingerowa wariacja - błyskawiczny kolorowy przekładaniec

Piszinger

 

Przepis ekspresowy dla wszystkich miłośników masy krówkowej i kajmaku :). Jak wiecie jest to rzecz dla mnie ze wszech miar umiłowana dlatego też prezentuję Wam kolejną odsłonę deseru na jego bazie. Nie jest to danie zbyt wyrafinowane, ale za to pyszne i efektowne, które to przy odrobinie wysiłku w kierunku przybrania, z powodzeniem może lądować i brylować na świątecznym stole! Nie jest to klasyczny piszinger, trudno go nawet tym mianem określić, raczej rodzaj przekładanych wafli, co nie umniejsza jednak jego niewątpliwych walorów smakowych. Polotu dodaje mu z całą pewnością nieortodoksyjna kwaskowa warstwa konfitury. Doskonały zawsze wtedy, kiedy na prawdę nie mamy czasu a zapragniemy czegoś ekstra ;). Spróbujcie sami, taka prosta rzecz a cieszy!

 

Piszinger

 

Trójkolorowy waflowy przekładaniec


Czs przygotowania (z gotowaniem masy): ok. 30 min.

 

Niezbędne będą:

- garnek z grubszym dnem

- porządna łycha - mieszadło ;)

- papier do pieczenia jako podkład pod wafle

- szeroki nóż do rozprowadzenia masy

 

Składniki:

- puszka gotowej masy krówkowej

- 50g masła (opcjonalnie, ja dałam)

- kwaskowate powidła albo konfitury (u mnie konfitury porzeczkowe)

- 4 łyżeczki kakao niskotłuszczowego, niesłodzonego

- paczka andrutów

- oczechy włoskie do dekoracji


Do dzieła!

Nakłdamy do garnka masę, rocieramy z masłem do uzyskania w pełni gładkiej, aksamitnej masy, chwilę pyrkolimy. UWAGA! Producent podaje, że z powodzeniem można zrobić to na zimno. nakładamy na jedną z warstw wafli konfiturę, warstwę ok. 1-2 mm. Wykładamy część kajmaku na wafle, do części pozostałej w garnku dodajemy kakao i dobrze łączymy, chwilę pyrkolimy. Gdy pozbędziemy się wszystkich grudek w masie kakaowej wykładamy ją między pozostałe wafle, odrobinę zostawiając w garnku na górną polewę. Górny wafel zostawiamy w tej fazie pracy "czysty", coby go docisnąć. Ja dociskam zawsze encyklopedią PWN, podkładając uprzednio ściereczkę. Pozostawiamy w uścisku ok. 1 godz. Po tym czasie, jak masa stężeje nieco i wafle się dobrze skleją nakładamy wierzchnią warstwę i dekorujemy. Tak oto przekładaniec jest zwarty i gotowy do spożycia :). Smacznego!

 

Piszinger

środa, 16 września 2009, laghur

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
ugotujmy
2009/09/16 14:32:26
mam ochotę się pocieszyc taką prostą rzeczą (:
-
grazyna1961.only
2009/09/16 16:32:30
Pyszne! Ja robię podobne z masą czekoladową. Ale nie wpadłam na to, żeby wykorzystać encyklopedię i ostatni dekorować później :)
-
olciaky
2009/09/16 21:06:23
Jejka,jejka! ale pychotka!:D
-
Gość: Krokodyl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/16 21:45:22
Och, jak ja zawsze uwielbiałam te wafelki. Do dziś ma do nich słabość. :-))
-
2009/09/18 16:33:57
yeah! ale to musi byc przeeeepyyyyszne
-
l3artol
2011/04/20 10:56:03
Wafle rządzą ! Często robie podobne z masą czekoladową