Blog > Komentarze do wpisu
Zimowy powiew egzotyki - tajskie rożki

tajskie rożki

 

Są pyszne, lekkie, pachnące, zdrowe, syciące. Nic im ująć nie sposób. Zadowolą najbardziej wybredne podniebienie, dodadzą blasku i polotu każdej uroczystości, wspaniale sprawdzą się do kolacji we dwoje, a przy tym ich zrobienie naprawdę nie zajmie dużo czasu. Pierwszy raz zrobiłam je jakiś rok temu i z mijesca mnie urzekły. Od tamtej pory goszczą u nas w domu regularnie. Nie zważając na aurę za oknem przynoszą powiew zamaroskiego ciepełka! Przepis pochodzi z serii Kuchnie Świata Gazety Wyborczej, z zeszytu "tajlandzkiego". Naprawdę polecam :)


Tajskie rożki


Czas przygotowania (porcja dla 4 osób): ok. 60 min. (z krojeniem składników)

 

Niezbędne będą:

- garnek o średnicy nieco większej niż średnica krąków papieru ryżowego

- ręczniki papierowe do osuszania papieru ryżowego

- spora deska do zawijania rożków

 

Składniki "farszu":

- ok 150g krewetek/surimi/szynki (do wyboru, podle upodobań, ja prewferuję surimi)

- 100g makaronu ryżowego

- papier ryżowy (zależnie od wielkości krążków, ok 20 szt.)

- świeża kolendra (nie używałam)

- mięta

- pęczek szczypiorku

- mango

- melon/ogórek/awokado (używałam, albo melona, albo awokado)

 

Zaprawa do makaronu:

- 3 łyżki octu ryżowego

- 2 łyżki cukru

- 1/2 łyżeczki soli

 

Sos:

- kilka łyżek sosu rybnego, sok z limetki do smaku, woda, cukier brązowy do smaku

 

Do dzieła:

Pracę należy zacząć od przygotowania "farszu". Na pierwszy ogień winien iść makaron, gotujemy go w osolonej wodzie nie więcej niż 3 min. Odcedzamy, przekładamy do miski, polewamy zaprawą: octem ryżowym dobrze wymieszanym z solą i cukrem. Dokładnie miesszamy i odstawiamy na czas krojenia reszty składników. Owoce, szczypior i surimi kroimy "w słupki". Układamy każde na osobnym talerzyku. Do garnka nalewamy cipłej wody, wkładamy pojedyńczo kilka krążków papieru ryżowego, czekamy ok. 2-3 min., aż nabiorą białawej barwy. Wyjmujemy je delikatnie na przygotowane uprzednio ręczniki papierowe (najlepiej 2 warstwy), osuszamy szybko, kładąc dosłownie na sekundę płat na ręcznik. Następnie układamy osuszony krążek na desce, nakładmy po porcji każdego ze składników, posypujemy ziołami, zawijamy jak naleśnik, odkładamy na tackę. Na koniec, przed podaniem, każdy z "naleśników" przecinamy ukośnie na pół i układamy elegancko na półmisku/talerzu, na którym będziemy danie serwować. W osobnej miseczce podajemy sos i maczamy w nim rożki, na wzór sushi. Smacznego :)

 

tajskie rożki

sobota, 30 stycznia 2010, laghur

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: